Zakochani bywają zazdrośni o przeszłość drogiej im osoby. Nieraz dochodzą do prawdziwej obsesji na tym tle. I nie bez powodu; jest to w miłosci istotna i ważna sprawa. Uczucie ma wzrok dalekobieżny. Ogarnia całość życia. Wie, że kiedyś tam dopiero, u kresu wędrówki, w retrospektywnym spojrzeniu na własny los, osadzimy kto był szczytowym punktem naszego łańcucha sentymentów lub też kto najmocniejszą falą, najgłębszą wywarł erozję w młodości nasze. Nie musi to być ktoś panujący w dniu dzisejszym nad nami. Temu może nie pisana historia dni naszych poświęci kiedyś zaledwie pobieżną wzmiankę? I dlatego trwożą się kochankowie i spokoju znalezc sobie nie mogą, wypytując o tę grozną przeszłość, dręczac i siebie i przedmoiot swojej miłości. Chcieliby usłyszeć dawno przebrzmiałe melodie, porównać je z tą, którą sami przedstawiają......
Najnowsze Wpisy
Bierze w ręce dłoń twoją i patrzy pod światło.Uśmiecha się skrycie do pierscienia Wenery. Pokazuje ci znaki szczęścia: gwiazdę sześcioramienną i w przegubie ręki i twoje cztery rescety.......
Czy to możliwe, że na naszej dłoni znajduje się mapa naszego życia...? to by było za łatwe....otwierasz dłoń...patrzysz....i całe życie masz jak na dłoni.........?????
Z pozoru wiedzma wydaje się noramalną, sympatyczną, miluką,wesolutką, kobietką, która mocno stoi na ziemi dążąc do wyznaczonego celu...nie straszne jej wiatry, wichury, śnieżyce....kiedy słysze od ludzi- znajomych i tych mniej znajomych- taką opinię, zastanawiam sie jak to możliwe???...ja wcale się tak nie czuje....jestem strasznie zagubiona w tym wszystkim, uwielbiam być sama...lubie chodzić po ulicach, jezdzić bez celu autobusem..patrząc na ludzi..na ich szare, zmęczone, zmarznięte twarze, gdzie się tak spieszycie?...usiądzcie pomyślcie, odpocznijcie....ucieka wam życie...
3. Na rue de L'Echiquier czarnoksięska Girard,w saloniku strojnym w malowane osty, opowiada po cichu to, o czym chciałbyś zapomnieć.
Zna Cię lepiej od siostry rodzonej........
Na dzień zakładamy maski, wchodzimy w grube skorupy....dostosowujemy się....niech widzą nas tak, jak chcemy zeby nas widzieli, niech myślą o nas tak, jak chcemy żeby o nas myśleli.....czy tak jest lepiej? ..dla nas?..dla niech?...
2. W ulicy Fromentin la mere Duval wróży z fusów od kawy...
Wzdycha nad Tobą. Mówi to, o czym chciałeś zamilczeć.
Kawa pachnie w nieciekawym jej pokoju......
Uwielbiam zapach kawy ...cudownie mi się kojarzy, a szczególnie kiedy wydobywa się z mojego ulubionego
kubka...ludzie łatwo przywiązują się do rzeczy i przedmiotów, które je otaczają....i równie łatwo zapominają.
I jest jeszcze cudowne miejsce..."Pożegnanie z Afryką" na św.Tomasza, a tam najlepsza kawa migdałowa....
Linki
Brak linkówArchiwum
Kalendarz
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

